Szanowny Panie Mikołaju….

Dzisiaj Mikołajki. Wstęp do świątecznego, zakupowego szaleństwa!

Osobiście byłam grzeczna i dostałam wielkie piernikowe serce z napisem: „Kocham Cię”! Wielka radość dla ciała- uwielbiam pierniki- oraz dla ducha!

Od rana jednak towarzyszy mi myśl, co niematerialnego można dać lub co niematerialnego chciałabym dostać? Napiszę więc list do Mikołaja….

Szanowny Panie Mikołaju,

Dziękuję Ci za wszystkie prezenty, które dostałam od Ciebie w ciągu roku. Za zdrowie przede wszystkim. Za czas, który mam, aby cieszyć się każdym dniem. Dziękuję za to, że zesłałeś mi dwie najbliższe memu sercu istoty, na których mogę polegać, które mnie wspierają i rozumieją. Dziękuję za miłość, którą jestem otoczona w każdym dniu i za akceptację moich wariackich pomysłów! Dziękuję za ubiegłoroczne pudło uśmiechów i różowe okulary!

W tym roku chciałabym prosić Cię o prezent, który jest dla mnie bardzo ważny. On pozwoli mi na  radość i spełnienie, na realizację moich marzeń i pasji. Da możliwość cieszenia się wszystkim co już dostałam. Przynieś mi pod choinkę olbrzymi worek CZASU….

Obiecuję, że będę o niego dbać, kochać, doceniać i szanować! Przyrzekam, że będę mądrze nim gospodarować! Będę go dzielić, żeby się mnożył!

Proszę Cię też o skrzydła, żebym mogła bezpiecznie „polecieć”, unieść się ponad ziemią, ponad moimi ograniczeniami, ponad schematami! Żebym mogła poczuć co znaczy „płynąć” w przestworzach oceanu mojego życia, wykorzystując każde zawirowanie powietrza do tego, żeby wzbić się wyżej i wyżej……

Wierzę,  że Ty Mikołaju możesz wszystko! I z góry dziękuję Ci za to, że spełnisz moją prośbę.

Grażyna