Coach + klient = nieskończoność

Wielką radością napawa mnie fakt, gdy klienci coachingowi dzielą się ze mną swoimi sukcesami, które dzieją się między sesjami. To znaczy, że coaching działa! To znaczy, że relacja jest zbudowana, a ja jako coach jestem częścią procesu:)

     Dla mnie jako coacha fantastycznie jest dostać SMS-a z wiadomością, że Klient właśnie odrobił zadanie domowe i w wyniku tego „odrabiania” spadło mu z ramion milion kilogramów! To niesamowite, że te kilogramy zamieniły się na skrzydła, które niosą go z pozytywną energią do celu, który sobie założył!

     Zrobił jeden mały kroczek, a okazało się, że to milowy krok! Jest lepiej niż mógł sobie wyobrazić!

   Brawo za odwagę spojrzenia z innej perspektywy na sprawę! Brawo za schowanie własnego ego do worka! 🙂  Szczególne brawo, za dotrzymanie obietnicy wykonania zadania w określonym dniu!

   Czasem jedno słowo lub krótkie pytanie  zmienia wszystko! Zmienia patrzenie Klienta i coacha. Zmienia energię, która między nimi jest, na samonapędzające się perpetuum mobile!  W takich wypadkach coach dostaje namacalny dowód, że robi dobrą robotę, a klient wie,  że coaching działa. To wyzwala w obu chęć pracy, poszukiwania nowych narzędzi, rozwiązań, , działania, zmiany i ciągłego rozwoju! Mnie jako coacha motywuje do tego, aby być jeszcze bardziej uważnym, bardziej wspierającym i umacnia we mnie wiarę w każdego człowieka. Wiarę w to, że ON TO MA! Pokazuje, że w takim razie JA TEŻ TO MAM!!!

 Grażyna Myczkowska