Bajka o skutecznej Królowej-dylematy współczesnej kobiety

  Być kobietą w obecnych czasach to prawdziwe wyzwanie. Kobieta współczesna chce realizować się  zawodowo, chce mieć rodzinę, chce rozwijać swoje pasje  i zainteresowania. Stawia sobie i swoim bliskim wysoko poprzeczkę i jest sfrustrowana, zastanawiając się jak to wszystko pogodzić. Codziennie pyta: Jak na to wszystko znaleźć czas, jak być  skuteczną, szczęśliwą i zadowoloną ze swoich działań?

    Jeżeli macie takie dylematy zapraszamy na warsztaty pt. „Kobieta skuteczna – jak to zrobić?” i zachęcam, abyście odpoczęły przez chwilę czytając „Bajkę o skutecznej królowej”.

  Dawno, dawno temu, za siedmioma lasami i siedmioma górami, żyła  samotna królowa,    która bardzo dbała o swoich poddanych. Wstawała równo ze wschodem słońca, cały dzień intensywnie pracowała na rzecz spraw obywateli państwa, a kiedy słońce zachodziło zasypiała wraz z nim, przyjemnie zmęczona efektem swoich działań.
Poddani bardzo ją kochali i podziwiali za mądrość, serce i skuteczność w  działaniu.       Martwili się tylko jednym, że ich królowa była ciągle samotna:
-Taka piękna, pracowita kobieta zasługuje na troskliwe  męskie wsparcie…
-Zasługuje na dobrego męża i śliczne dzieci….- mówili

     Królowa starała się, nie zwracać uwagi na oczekiwania poddanych, ale w końcu im uległa. Postanowiła  odnaleźć  swoją drugą „ połówkę pomarańczy”. Heroldowie królewscy obiegli cztery strony świata, ogłaszając, że ich monarchini szuka  męża dobrego i  empatycznego, który będzie potrafił ją wesprzeć w codziennych trudach rządzenia. Kandydaci na króla zjechali się z najdalszych zakątków kuli ziemskiej. Byli piękni, młodzi, dobrze urodzeni i wykształceni.  Świetnie też potrafi prezentować  swoje osiągnięcia występując  publicznie.
Królowa była oszołomiona lawiną informacji jakie otrzymała o  kandydatach i nie potrafiła dokonać tak ważnego w  jej życiu  wyboru.  Poprosiła, więc swoje zaufane służki, aby wybrały najlepszych ich zdaniem potencjalnych narzeczonych. Pracowite narady trwały kilka dni i w końcu została wyłoniona  ścisła dziesiątka.
Wybrani kandydaci zostali wprowadzeni  do sali tronowej, gdzie czekała na nich królowa  i zadawała im jedno, to samo pytanie :
– Po co przyjechałęś do mojego królestwa ?
Królewiczowie byli zdziwienie taką oczywistością pytania i zgodnie odpowiadali, że po to, aby się z nią ożenić! To właśnie był ich jedyny cel!

Tylko jeden królewicz odpowiedział inaczej. Uśmiechnął się i patrząc prosto w oczy królowej powiedział:
–  Moim celem było spotkać się z Tobą  i zostać Twoim uczniem  bo jesteś dla mnie  Mistrzynią w zarządzeniu Królestwem. Posiadasz wiedzę i umiejętności, których  potrzebuję, aby samemu stać się dobrym królem.
Królowa podeszła do niego i wyszeptała:
–  Ty jesteś moją zagubioną  „połówką pomarańczy”

I rządzili  wspólnie królestwem długo i szczęśliwie, w zdrowiu i spokoju. A ich dzieci odziedziczyły po swoich rodzicach mądrość i uważność   na potrzeby swoch poddanych.

Jak każda bajka, tak i ta posiada morał:

Skuteczna kobieta potrzebuje spotkać na swojej drodze mężczyznę, który będzie akceptował jej potrzeby, pasje i działania. Mężczyznę, dla którego miłość oznacza akceptację i który przedkłada te wartości ponad swoje „ego”.

 Jola Ziontkowska